Ogólnie kończąc – Turcja.

Tradycyjnie przed opuszczeniem kolejnego kraju, stoimy (tym razem prawie 6 dni, znalazłem uliczkę z niedokończonymi willami, położoną wysoko nad miastem, dawała poczucie spokoju i niesamowity widok). Odpoczywając, spisując końcowe posty, naprawiając usterki w komputerze i hura hura! Udało się naprawić uszkodzony obiektyw (tfu tfu) – (wpadłem na pomysł żeby w Trabzon chodzić od fotografa do…

Kapadocja – kraina balonów

Dojeżdżamy po południu. Ten historyczny fragment Turcji jawi się kosmicznym krajobrazem w postaci tufowych form, w których przed tysiącami lat wydrążono domy w skałach. Ale nie tylko. Również kościoły i pomieszczenia dla zwierząt. Odbyliśmy całododniowy trekking, oglądając co ciekawsze „budowle” a właściwie wyrobiska. Zwiedziliśmy również podziemne miasto, w którym około 5 tysięcy lat tamu ukrywali…

60 h obiektywu.

Od początku wyprawy Mariola utyskiwa na brak specjalistycznego obiektywu do swojego wiekowego soniacza (lustrzanki). Dwudniowe, wcześniejsze poszukiwania w Skopje, potem w Sofii nie przynoszą rezultatów (ewentualny czas oczekiwania – dwa tygodnie). Rozwiązaniem problemu okazuje się połącznie urlopu Marioli siostry z mężem wraz z transportem obiektywu z Polski. Dopasowujemy naszą trasę i odiwedzamy ich w nadmorskim…

Hammam

Jadąc dalej skorzystaliśmy z hammamu tureckiego. W takim ichniejszym, tradycyjnym spa zasilanym wodą ze zródeł termalnych. Po wykupieniu pełnego pakietu (sauna, baseny termalne, peeling całego ciała i masaż – ok 100 zł za osobę) i otrząśnięciu się z różnic kultorowo językowych informujemy personel skąd, dokąd i po co jedziemy. Zostajemy mile obsłużeni. Odprężeni, zrelaksowani i…

Trip po Turcji

Po opuszczeniu ciągnącego się kilometrami Istanbułu, wyruszamy w objazd po Turcji. Z ciekawych miejsc, najpierw odwiedzamy Bergamę i Efez. W tym drugim znajduje się starożytne odkopane miasto. Nocując spokojnie na ogromnym parkingu należącym do kompleksu Efez, zostajemy ugoszczeni przez lokalnego sprzedawcę pamiątek. Z samego rana wyprzedząjąc tłumy (Chińczyków) cofamy się w przeszłość. Myśl autorska: świat…

Istanbuł

W Istanbule, od którego generalnie zaczynamy naszą podróż spędzamy 4 dni. Tłumy i ruch uliczny porażają. Ogrom turystów z całego świata, a główne turystyczne cele wprost zalane są masą ludzką. Przez pałac sułtana (Dolmabahce), który zwiedzaliśmy, przechodzi dziennie ok. 3000 zwiedzających ( a wybraliśmy mniej popularny). W blue mosque było podobnie. I nic nie można…

Turcja. Dzień pierwszy.

Na granicy bułgarsko-tureckiej stawiliśmy się około 1.00. Kończyła nam się obowiązkowa winietka bułgarska wykupiona na 7 dni. Tyle, aż tyle lub tylko tyle zajął nam pobyt w tym kraju (nie widzieliśmy sensu przedłużania, określone mieliśmy jasno 3 cele: ambasada, a zatem Sofia i Buzłudża). W Turcji obudziło nas słońce dając znać, że upały się nie…