Awaria

Kolejny dzień, a dokładnie kilka godzin było najtrudniejszymi chwilami z całej dotychczasowej podróży. Od Islamabadu do Lahore (ostatnie miasto 15 km przed granicą indyjską) prowadziła nowoczesna autostrada. Zatrzymaliśmy się na stacji i po zatankowaniu samochód już nie zapalił. Dzień był pochmurny, a ja czułem się słabo. Nie potrafiłem uruchomić żadnych swoich zdolności. Dodatkowo przybijała mnie…