Ormianie to podobno najstarszy naród Chrześcijański – i naród który NIGDY tej religii nie zmieniał . Są dumnymi mężczyznami, podobnie jak w Gruzji, Turcji, Albanii, Macedonii – okazują sobie uczucia. Często chodzą pod rękę, czy z ręką na ramieniu. Bardzo często też tu w Armenii zauważałem mężczyzn z różańcem w ręku. Dominują tu klasztory, często przepięknie położone, surowe, budowane z dużych bloków skalnych. Raczej bez zbędnych ozdobień w środku. Widzieliśmy ich sporo. Jedyne w swoim rodzaju i występujące w całym kraju są również Chaczkary – płyty skalne, pięknie rzeźbione.

Ostatnim celem dwutygodniowej trasy po Armenii jest miasteczko Tatev, a dokładnie kolejka górska, wpisana do rekordów Guinessa z uwagi na najdłuższe odległości między punktami podparcia liny. Dzięki przychylności chłopaków z ochrony ustawiamy się wygodnie na parkingu i dwie ostatnie doby camperujemy w spokoju czyniąc przygotowania do wjazdu w przestrzeń Irańską. Kolejką jedziemy w niedzielę. Mocno wieje, jest piękne słońce i ciepło. !5 minut niesamowitej podróży. Wszystko w aurze spokoju. Są oczywiście turyści – ale głównie rodzimi, trochę Rosjan i sporadycznie tacy jak my. Słowem: akurat. Piękny dzień w pięknym miejscu. Po południu siedzących już w kamperze i uzupełniających wpisy zagadnęła Barbara. Austriaczka od dwóch lat podróżująca samotnie, zarabiająca na podróże jak instruktor narciarstwa. Okazało się, że też jedzie do Iranu. Wygląda na to, że do granicy przybędzie nam towarzystwa.

P.S. Na jednej z górskich bardzo krętych dróg natknęliśmy się na heroiczną akcję wydostania leżącego na boku TIR-a, który na zakręcie wypadł z drogi i leżał w dole urwiska. Sytuacja podobna do tej z ratownia IVANA (nie mogłem na to patrzeć – pojechaliśmy dalej).

P.S. Sam wjazd do Armenii kosztował za auto 35 euro + ubezpieczenie 11 euro za 15 dni (opłaty obowiązkowe). Ale trzeba uważać i poszukać agenta ubezpieczeniowego, który nie naciąga tylko idzie według taryfy. Internet, czyli karta 19 GB – koszt ok. 20 euro.
ON – ok. 2.80 zł
LPG – ok. 1.70 zł
piwo – 3.20 zł
wódka – połowa naszej ceny
obiad w dobrej restauracji (2 osoby) – ok. 60-70 zł
Durum kebab (z mięsa mielonego) pyyyyszny – 5.60 zł

Resztę cen podaje Mariola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: