Ostatnim celem na trasie tureckiej (odległość ok. 800 km) jest Trabzon. Obliguje nas termin ważności kodów (28.09.2017) – kody niezbędne są do otrzymania wizy irańskiej – my załatwiliśmy je dzięki pomocy biura podróży Sonrisa z Gdyni – a dokładanie p. Kasi.
Wizyta w konsulacie trwała około 3 godzin. Koszt 75 euro na osobę, trochę kser, wycieczka do banku, dwa formularze, kilka pytań i konsul wręczył nam wizy ważne 30 dni, wjazd/wyjazd do końca grudnia.
Podczas parkowania pod konsulatem znowu dał o sobie znać fakt braku kamery cofania. Uliczka była wąska, kręta a ja miałem za zadanie dowieźć Mariolę na 9.00. Znalazłem lukę pod samą bramą konsulatu. Mariola robi się na „Irankę” a ja cofam próbując zaparkować. A tu trzask. Oberwało punto. Zainteresował się ochroniarz z konsulatu. Pomachał rękoma, coś pomruczał i w końcu stwierdził, że punto miało już wiele innych gorszych przygód (wysunięta o 50 cm rampa na rowery i zasłonięte tylne okno nie pozwalają wyczuć/ocenić odległości).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: