Ostatecznym celem w Macedonii była stolica Skopje. Ale po drodze zaliczyliśmy Krushevo, wysoko położoną miejscowość, nad którą na szczycie stoi ogromny Krzyż, i trochę niżej monument uwieczniający walkę narodowowyzwoleńczą. Ciekawy obiekt i można do niego wejść. Potem Mariovo. To region w górach, w którym są opustoszałe, malownicze miejscowości, a nieliczni mieszkańcy przebywają tu tylko w okresie letnim lub na weekendy, na co dzień zamieszkując niżej położoną Bitolę. Myszkujących z zaciekawieniem wypatrzył nas 92-letni, całkiem sprawny jegomość (mówiący tochę po angielsku – pracował w Australii), który zaprosił nas na ogrodowy lunch. Wraz z jego córką i sąsiadką (emerytowaną nauczycielką szkoły, która już tam nie istnieje) spędziliśmy miło czas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: