Ludzie, i co nas od nich spotkało

Wspominałem już, że pierwszą noc w Albanii spaliśmy jeszcze na dziko, na rogatkach. Widziałem wtedy marioli przerażenie. Powiedziała, że bała się chaosu, bałaganu, ludzi, gwary. Piszę ten tekst leżąc na plaży w Grecji. Mariola mówi, że wolałaby być w Albanii, że obraz pierwszego dnia był rzeczywisty ale obawy niczym w sumie nieuzasadnione, że trzy tygodnie…

Mariola na szczycie

Po opuszczeniu campingu ruszamy do Theth – małej miejscowości w górach, z której wychodzą szlaki piesze. Dotarcie do Theth to przygoda sama w sobie – pierwsze km pokonuje się asfaltem – oczywiście serpentyny, często jedyneczka – ale spoko. W pewnym momencie asfalt endet sich, i zaczyna się kamienista droga. Pokonuje się kilka godzin, w zależności…

Pierwszy Camping – Albania

Dojeżdżamy po południu. Oglądamy Camping z zewnątrz. Obiad, kąpiel w jeziorze. Zapada decyzja- jedziemy do miasta po zakupy, nocujemy na rogatkach, i rano wjeżdżamy na camping. Albania okazuje się krajem, na który długo czekałem. Ostatni raz czułem się tak fantastycznie w Maroku. Trudno mi sprecyzować o co chodzi, ale podstawy wyłuszczymy: 1. ciepło – 36…

Tranzyt przez Montenegro

Czarnogórę przemierzamy w dwa dni, zwiedzając wspomniane wcześniej miasteczko – Perast (informacje uzyskane od zapoznanych Francuzów). Odpoczywając na tarasie pięknie położonej restauracji korzystamy z kawy i wifi. Mariola wytypowała camping w Albanii, miejsce do kilkudniowego odpoczynku po ponad dwudziestu dniach nocowania na dziko. Jesteśmy zmęczeni. Czas zrobić pranie i zwolnić tempo.

Uświęcona Fafa

Jadąc przez Bośnię zahaczamy wodospady Kravica. My potraktowaliśmy to jako miejsce do kąpieli w słodkiej wodzie. Słodka i zimna – ale czad! Ogólnie nic specjalnego – jak zwykle w takich miejscach za dużo turystów. A wieczorem obejrzeliśmy Medugorje. Skupisko budynków, o chaotycznej architekturze, mnóstwo dewocjonali. Cud biznesowy, oparty na cudzie Maryi. Ale będąc już na…